miłość w wieczności

czyli pytanie do Pana Boga

minęło tak wiele lat

których nie zliczysz

nie był litościwy czas

nie odnalazłam cię na ulicy

czy w sklepie czy w tramwaju

zawsze Ciebie szukałam

tyle miałam do lasu żalu

że przeszłość mnie pokonała

a przyszłość niezbadana

smutkiem i melancholią

jak słońce zabłyszczała

wiem nie odnajdę cię choćbym chciała

być może spotkamy się w wieczności

o ile Pan Bóg pomoże

wszak miłość jest wieczna

prawda Panie Boże….

cichosza,07.08.2020r.

https://youtu.be/CmZu_RK-QFA
Wilki – Na zawsze i na wieczność

Informacje o cichosza

http://wp.me/p1DWCK-hU
Ten wpis został opublikowany w kategorii Główna, muzyka, tagi, tagi;poezja, twórczość własna, wiersze i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „miłość w wieczności

  1. Odys syn Laertesa pisze:

    ona to On. A w zasadzie On to ona. Bo choć sens jest ten sam to świadomość kolejności owej zależności jest bardzo ważna. Trafnie o tym pisze w swoich wyznaniach Św. Augustyn.
    „Stworzyłeś nas bowiem jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie”
    Jesteśmy pełni pragnień z racji fizyczności, z której brakami ciężko nam się pogodzić i je podporządkować temu Jedynemu celowi. I stąd tyle w naszym życiu bólu, tęsknoty za czymś namacalnym. Uznać za bardziej rzeczywiste coś co w tym życiu spełnić się nie może to wielka sztuka. Pełna buntu, zniechęcenia i żalu jest to droga. Ale cierpliwość popłaca. Na końcu wiary i nadziei czeka On (i ona).
    Pozdrawiam

    Polubione przez 2 ludzi

    • cichosza pisze:

      dziękuję za komentarz …nie jestem filozofem ale moim skromnym zdaniem
      ważna jest życiowa droga która prowadzi do Boga i choć bywa trudna i kamienista
      na końcu czeka miłość wieczysta …pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

      • Odys syn Laertesa pisze:

        To nie filozofia. To wiara 🙂
        Rzeczywistość której żaden filozof nigdy nie będzie w stanie skopiować. Choć warto docenić niektórych, za uczciwą próbę poszukiwania absolutu. Część z nich jak np Augustyn, przez porażkę na polu filozofii dochodziło do wiary właśnie. I szczęścia w miłości. Polecam lekturę jego „Wyznań”. Pozdrawiam✋

        Polubienie

      • cichosza pisze:

        dziękuję Odysie za nakierowanie moich myśli na postać św.Augustyna.
        mam nadzieję przeczytać książkę a na razie znalazłam opis w internecie.
        Podoba mi się ,że św.Augustyn nie był świętym od urodzenia ale nawrócił się
        do Boga po grzesznym życiu.Ten myśliciel teologiczno-filozoficzny daje
        świadectwo jako chrześcijanin wychwalającym Boga i jego relacje z ludźmi.
        pozdrawiam serdecznie 🙂

        Polubienie

      • Odys syn Laertesa pisze:

        Jak się przyjrzeć „największym” świętym Kościoła, to ten wzór się powtarza… Dlatego każdy może zostać świętym, jeśli tylko wykona ten zwrot jaki oni w pewnym momencie wykonali… No i jest to dowód dla nas, nawet najbardziej krnąbrnych, że Bóg z nikogo nie rezygnuje. Nie myli się powołując takich ludzi… Najlepszy dowód na to że nasz Bóg to miłość 🙂 i nie ma takiej sytuacji która by skreślała człowieka z Jego listy. To tylko my czasem lubimy tak myśleć, i ferować wyroki które od nas wcale nie zależą.
        Gorąco polecam tę książkę. Jest o żywym człowieku, i w wielu miejscach znaleźć można znajome obrazki z własnego życia. A I nudzić się przy niej z tego powodu naprawdę ciężko.

        Polubienie

      • cichosza pisze:

        czytam właśnie tę książke ale jak dla mnie jest trudna w odbiorze.Sedno jest wiadome ale opisy
        mnie przerastają ,niestety .

        Polubienie

      • Odys syn Laertesa pisze:

        Są tam trudniejsze kawałki to prawda bo to Augustyn to naprawdę tęgi umysł, ale są też lżejsze. Trzeba cierpliwości a wszystko z czasem się układa… Też miałem na początku problemy bo chciałem wszystko od razu pochłonąć… Teraz często wracam by odkrywać i zapamiętywać coś nowego czego wcześniej nie rozumiałem 🙂 Nic na siłę bo można się zrazić, a szkoda bo gra warta świeczki

        Polubienie

  2. Ultra pisze:

    Nasze życie to jedna wielka tęsknota. Za czym? Właśnie zaczynają się schody, bo okazuje się, że każdego dnia inne mamy marzenia, chęci, preferencje, dlatego różne będą oczekiwania. Może to i dobrze, nie ma nudy…
    Serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

    • cichosza pisze:

      to prawda każdy o czymś marzy czego nie ma i rodzi się dylemat
      czy gdyby miał to wszystko a nie miał nadziei i miłości jego
      świat byłby daleki od doskonałości …serdeczne pozdrowienia 🙂

      Polubienie

  3. optymista13 pisze:

    Jeśli tęsknota jest sensem życia, to samo życie chyba, za ciekawe nie jest. Nie mniej, wiersze na ów temat, pisać można. 🙂

    Polubienie

    • cichosza pisze:

      tęsknota ma wiele imion;może być tęsknota za bliskimi którzy odeszli,za oddalonymi
      którzy miłość zabrali z sobą, albo tęsknota za podróżami (taka właśnie jest moja)
      myślę ,że tęsknota jest sednem naszego istnienia a czy smutna nie potwierdzam
      lecz czy ze bez tęsknoty świat byłby lepszy ? na pewno nie byłoby wielu wierszy .

      Polubione przez 1 osoba

  4. Czytałam z zaciekawieniem. dziekuję

    Polubienie

  5. snieznasowa pisze:

    Piękny wpis!
    Miłość sensem życia… Bóg dał nam Miłość…
    Pozdrawiam serdecznie:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s