w teatrze życia

w teatrze życia

poranna mgła
zasnuła ziemię
szarą kurtyną
pola,łąki,lasy
i sady w niej giną
cisza jak w teatrze
trwa w antrakcie
aż słoneczny
promień nie rozjaśni
mglistych szarości
kiedy wiatrem rozwiana
dodaje radości
wtedy dzień się objawi
złoty jak słońce
wędrujące po niebie
przyniesie ciepło
poecie natchnienie
zachwyci widzów
to poranne przedstawienie
miej uśmiech na dobry dzień
a smutki rozwieje wiatr
i przywróci nam nadzieję …

12.09.2019r.cichosza

Reklamy

Informacje o cichosza

http://wp.me/p1DWCK-hU
Ten wpis został opublikowany w kategorii Główna, tagi, tagi;poezja, twórczość własna, wiersze. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „w teatrze życia

  1. marcgraff pisze:

    „Jak dobrze wstać skoro świt, jutrzenki blask duszkiem pić……” Piękne obrazy słowem malowane 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

  2. Ultra pisze:

    Jesień za oknem, we włosach i na twarzy. Jesień życia nie jest kolorową porą roku, ale lubię odczytywać na twarzy te ślady piękna, troski i kłopotów. One są mapą życia człowieka.
    Serdeczności zasyłam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s