metamorfoza…

serce jak motyl…

zastygło uśpione
w brzydkim kokonie
smutku szarą nicią
oplecione
promieniem słońca
ciepłym ożywione
powoli wybudzone
gdy wiatr wiosenny
zerwie ostatnią
szarą nić
wyfrunie jak motyl
kolorowy
trzepocząc skrzydłami
by do lotu się wzbić
i wreszcie odnaleźć
miłości życia rytm
a śpiewem ukoić duszę…

02 kwietnia 2014r.(cichosza)


Edyta Geppert – Śpiewam życie (Ajde Jano)

Advertisements

Informacje o cichosza

http://wp.me/p1DWCK-hU
Ten wpis został opublikowany w kategorii Główna, muzyka, tagi, tagi;poezja, wiersze i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „metamorfoza…

  1. Ładny wierszyk, wiosenny i pozytywny. 🙂

  2. ittaj pisze:

    Ładny wiersz. Zajrzę czasem co by obadać następne;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s