o zimowej nadziei …

śnieg na krzewachśnieg na sośnieprzymarznięty liść jesienny

„zakwitnie konwalią białą..”

Śnieżne czapy ubrały bzy
pod śniegiem przebiśnieg śpi
strumyk nie szemrze ,zamarznięty
słowika nie ma, milczy jak zaklęty

a wiersz o zimie bywa chłodny
kiedy ktoś zimy nie lubi, jakby
w lodowej bieli myśli pogubił
słońca i ciepła wciąż głodny

ale w sercu hoduje nadzieję
jak roślinę cieplarnianą
wątłą, wiosenną zieleń
czekając by zakwitła konwalią białą..

19styczeń 2014r-(cichosza)

Reklamy

Informacje o cichosza

http://wp.me/p1DWCK-hU
Ten wpis został opublikowany w kategorii fotografie, Główna, tagi, tagi;poezja i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „o zimowej nadziei …

  1. Jak to się stało, że nie trafiłem dotąd na ten blog?
    Napisałem kilka fotowierszy o zimie, na tym blogu i na poprzednim.
    http://adabrowka.wordpress.com/fotowiersze/
    Ostatnio trochę się zaniedbałem, ale mam znowu ciekawe zdjęcia z kunsztownymi soplami, które nazywam lodoplastykami.

  2. dunajcowy pisze:

    Zima jest boska! Ja tam lubię zimę

    • cichosza pisze:

      zimę uwielbiają dzieci i zwolennicy sportów
      zimowych …a jest jeszcze rodzaj trzeci
      ulubieńców zimy ale jak mawiał Imć Zagłoba
      niepolitycznie byłoby mówić 😉

  3. Bardzo zgrabnie napisany wiersz. I choćby nawet był o zimie, jest w nim pewien rodzaj ciepła – jak w większości Twoich utworów. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s