zaufanie…

za(ufanie)…

Kiedy ktoś cię mocno zrani
znika do niego zaufanie
I choćbyś po jakimś czasie
mu przebaczał
zaufanie już nie wraca
a najbardziej na zranienie
podatna jest
dusza wrażliwe i delikatna

wiedzą o tym nawet dzieci
ptak ze zranionym skrzydłem
w górę nie wzleci
I choć z czasem skrzydło powoli
zagoi się samo
lecz pamięć zapomnieć
nie pozwoli
ufność odejdzie a blizny
na zawsze pozostaną

2013r.(cichosza -mój wiersz z szuflady)

jakoś wena mnie opuściła więc wklejam to co w szufladzie zgromadziłam

Reklamy

Informacje o cichosza

http://wp.me/p1DWCK-hU
Ten wpis został opublikowany w kategorii Główna, tagi, tagi;poezja, wiersze i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „zaufanie…

  1. dunajcowy pisze:

    Nie dotyczy to kobiet, ja tam im zawsze wybaczam i ufam.

  2. cichosza pisze:

    a czy kobiety nie ranią ? ciekawostka

  3. dunajcowy pisze:

    Ranią i to jak! Ale za to potrafią uszczęśliwić jeszcze bardziej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s