u schyłku lata …

nawłoć czyli mimoza

” u schyłku lata..

zniknęły z pól złociste łany
w sadach owoce dojrzewają
brązem okrywają się kasztany
do odlotu bociany się zbierają…

zakwitły nawłocie zwane mimozami
jarzębiny w słońcu się czerwienią
rabaty astrów mienią się kolorami
już wkrótce dni lata się dopełnią …

I może tylko ludzie jesienni wiekiem
w porannej mgle, w liliowym wrzosie
powitają jesień z uśmiechem ,wszak
złota polska jesień podobać się może…

24.08.2013r.(cichosza)

Reklamy

Informacje o cichosza

http://wp.me/p1DWCK-hU
Obrazek | Ten wpis został opublikowany w kategorii Główna, tagi, tagi;poezja, wiersze i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „u schyłku lata …

  1. Angie pisze:

    Wczoraj zerwałam trochę nawłoci i liliowych kwiatów na leśnej polanie i ..zapomniałam wlać wodę do wazonu..;) Trzeba znów nazbierać 😉

  2. Śliczny wiersz..
    Masz rację nam dobrze w kolorach jesieni…..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s