jak dmuchawce…

” westchnienia… ”

jak dmuchawce ulatują
krażą z wiatrem
wirują
aż do nieba
szybuja
westchnienia;
o zdrowie którego
potrzeba
inne lecą dalej
opadając
w wody płynące
o miłości wzajemnej
gorące
i tej nieodwzajemnionej
co płyną z prądem
niesione
w daleką stronę
najczęściej bywa
wylądują
gdzieś w trawach
zielonych
nadzieją upojone
jesienią uśpione
kiedyś być może
znowu odrosną
razem
z kolejną wiosną…

różnych westchnień
fruwa i szybuje
w powietrzu bez liku
niczym
dmuchawców rozsypka
z koszyczka
pospolitego -lekarskiego
mniszka…

05.09.2012r-mój wiersz-cichosz@

Reklamy

Informacje o cichosza

http://wp.me/p1DWCK-hU
Ten wpis został opublikowany w kategorii Główna, muzyka, tagi, tagi;poezja, wiersze i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „jak dmuchawce…

  1. dunajcowy pisze:

    Jest mnóstwo takich westchnień, które nigdy nie powinny na powrót wykiełkować

    • cichosz@ pisze:

      zgadzam się szczególnie te związane z nienawiścią i zawiścią …
      no ale takie ciche westchnienia jak ;
      „…Małe tęsknoty ciche marzenia
      zwiewne jak obłok kruche jak dym
      nieodgadnione w nas duszy westchnienia
      kto by tam nie znał ich … „fragm.piosenki
      małe tęsknoty – Krystyna Prońko

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s