Zefirek…

„Zefirek ”

psotny letni wiatr
do sadu wpadł
przysiadł chwilę
na jabłoni
nim dalej pogonił
przez łany zbóż
szumiące
słoneczniki skierował
do słońca
schłodził rozgrzane
na plaży ciało
musnął delikatnie
jak na dżentelmena
przystało
wietrzyk figlarny
ale ciepły i łagodny
w skwarze lipcowym
pożądania godny
ochładzający ,orzeźwiający
dla ludzi pracujących
i wypoczywających…
zefirek nie uczyni
szkody nikomu
choć psotnie zajrzy
pod spódniczkę
łagodnie muśnie
po policzkach
lub zerknie za firankę
do okien twego domu…

25.07.2012r./mój wiersz-cichosz@/

Ludzie są jak wiatr…

Reklamy

Informacje o cichosza

http://wp.me/p1DWCK-hU
Ten wpis został opublikowany w kategorii Główna, muzyka, tagi;poezja, wiersze i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s