ballada o róży …

„Ostatnia róża”

Pojawił się jak wiatr
i serce jej skradł
zanim odfrunął w świat
podarował bukiet róż
i wyszeptał wprost do ust:
dopóki ostatnia róża
całkiem nie zwiędnie
zawsze kochał cię będę.
Patrzy dziewczyna zadziwiona
wśród róż jedna sztuczna
plastikowa – co nigdy
nie zwiędnie , nie skona.
Tęskni z daleka i czeka
gdy wiatr silniej zawieje
ma większą nadzieję .
Tymczasem chłopak zawadiaka
gdzieś tam po świecie lata.
I tylko w wazonie tkwi
ostatnia róża
sztuczna – plastikowa
trwała
przez czas niezniszczona..

30.01.2012r./mój wiersz/

Advertisements

Informacje o cichosza

http://wp.me/p1DWCK-hU
Ten wpis został opublikowany w kategorii Główna i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s